WWW stronę sieci
Po wpisaniu w wyszukiwarce wyrazu „restauracja” otrzymamy wynik w postaci sześciu milionów adresów. Ale w internecie nie liczy się ilość pojedynczych witryn, tylko kto i w jaki sposób jest w nim obecny.
Jednym z wyznaczników popularności w sieci jest wyszukiwarka Google. A dokładniej mówiąc – miejsce, które zajmuje interesujące nas zagadnienie w wynikach jej wyszukiwania. Tu duże znaczenie ma tzw. pozycjonowanie – chodzi o to, by dana strona pojawiła się jako pierwsza w wynikach wyszukiwania. Obecnie do najwyżej „usytuowanych” stron lokali gastronomicznych należą: krakowski Aquarius i pucka Bursztynia. Tuż za nimi znajdują się restauracje Pod Aniołami oraz Belvedere. Pełna interaktywność.
Google AdWords to system reklam wyświetlanych w wynikach popularnej wyszukiwarki. Jedną z firm, która zdecydowała się na taką formę promocji, jest Polrest, będący właścicielem ogólnopolskiej sieci restauracji Rooster.
– W dzisiejszych czasach zaistnienie w internecie jest koniecznością, także dla podmiotów działających w branży gastronomicznej – mówi Jacek Starzyk z sieci Rooster. – Strona internetowa restauracji jest często pierwszym komunikatem skierowanym do potencjalnego klienta. Dobrze skomponowana witryna daje namiastkę atmosfery panującej w lokalu. Dzięki niej internauta przed wyjściem „na miasto” już wie, czego się może po danej restauracji spodziewać.
Zdaniem przedstawiciela firmy Polrest witryna internetowa oprócz standardowych informacji, takich jak lokalizacja czy typ kuchni, powinna zawierać elementy zwracające uwagę klienta.
– Staramy się, by naszą stronę można było zwiedzać w sposób aktywny – podkreśla . – Internauta może wyrazić opinię na temat każdej restauracji, pobrać ciekawe wirtualne gadżety czy sprawdzić, jakie wydarzenia sportowe będziemy emitować w najbliższym czasie. Dzięki kamerom internetowym zainstalowanym w każdym z lokali można, siedząc w domu przed komputerem, obejrzeć co w danej chwili dzieje się w restauracji.
Prosto z wyszukiwarki
– Trzy lata temu postawiłam na internet – wspomina Lidia Stolarczyk, pracownik restauracji rybnej Tawerna w Gdańsku. – Teraz, gdy podpisuję z kimś umowę na reklamę, to także mieszczącą się w internecie. Podstawą jest tradycyjny wpis do Panoramy Firm czy Książki Telefonicznej, ale w najbardziej popularnych wyszukiwarkach internetowych jesteśmy w czołówce.
Izabella Kriegelewicz Dziuba, właścicielka warszawskiej Officyny nie ma wątpliwości, że internet jest dla wielu osób podstawowym źródłem informacji.
– Z marketingowego punktu widzenia strona internetowa wydaje się być konieczna dla firmy, która chce odnosić sukcesy. I to nie tylko w branży gastronomicznej – przekonuje. – Nie robimy badań wśród klientów naszej restauracji, by dowiedzieć się, jak do nas trafili. Możemy się tylko domyślać, że część z nich znalazła nas w sieci. Ale często słyszymy pozytywne opinie o naszej stronie.
Dla Roberta Goluby, menedżera restauracji Atrio strona WWW jest przede wszystkim wizytówką firmy, ale nie tylko.
– Jest także koniecznością – mówi. – Dzięki niej trafi do nas gość siedzący w pokoju hotelowym ze swoim laptopem. Z internetu dowie się, że znajdujemy się blisko hotelu, mamy świetne menu i przyjemny wystrój. Tego nie dowiedziałby się z malutkiej reklamy w czasopiśmie hotelowym.
W przypadku Officyny reklama – także internetowa – stała się kwestią priorytetową ze względu na jej specyficzną lokalizację. Restauracja znajduje się w podwórzu, a droga do niej prowadzi przez bramę.
– Po wejściu na stronę staraliśmy się pokazać gościom jak do nas dotrzeć, stąd zdjęcia od ulicy Chmielnej po same wnętrze lokalu – mówi Izabella Kriegelewicz Dziuba. – Na stronie osoby zainteresowane mogą zapoznać się też z przykładowym menu.
Magdalena Mazurkiewicz z krakowskiej restauracji Corleone uważa, że dobra strona internetowa powinna charakteryzować się czytelnością, profesjonalnym wykonaniem i szybkim dostępem.
– Witryna restauracji jest naszą wizytówką w dobie internetu – przyznaje. – Frekwencja w lokalu jest po części efektem tego, że mamy dobrą stronę. Można na niej odnaleźć drogę do lokalu w plątaninie krakowskich uliczek, a także dowiedzieć się o rodzaju serwowanych potraw.
Corleone umożliwia też rezerwację stolika przez internet. – Telefoniczne rezerwacje odchodzą do lamusa, a poza tym ustalanie szczegółów drogą mailową jest wygodniejsze i mniej kosztowne. W ten sposób unika się też pomyłek wynikających z dyktowania – forma pisemna zawsze jest potwierdzeniem złożenia rezerwacji – dodaje Magdalena Mazurkiewicz.
Więcej niż adres
Daniel Szulczyk, menedżer warszawskiego klubu i restauracji Envy uważa, że dobrą witrynę powinno cechować coś więcej niż tylko możliwość zapoznania się z adresem czy menu lokalu.
– Jest to wizytówka, która powinna się przekładać na standardy założone przez firmę – tłumaczy. – Strona WWW powinna oddawać klimat danego miejsca i przyciągać do jej częstego odwiedzania. Goście powinni mieć możliwość wglądu w życie lokalu. Najważniejsze jest, aby po wejściu na stronę po raz pierwszy przez daną osobę zachęcić do odwiedzenia restauracji.
Jaka więc powinna być dobra witryna internetowa? Zdaniem pracowników Tawerny – ma przyciągać uwagę gości, budzić zainteresowanie.
– Ma być zarówno informacją o firmie jak też reklamą – dodaje Lidia Stolarczyk. – Tworząc stronę zależało nam na utrzymaniu charakteru naszego lokalu, który najczęściej odwiedzają biznesmeni, ludzie ze świata polityki oraz artyści. Na nasze tytuły i uznania kulinarne ciężko pracowaliśmy. Czemu więc tego nie umieszczać? Goszcząc krajowe i światowe sławy stajemy się przecież restauracją międzynarodową. To właśnie nas wybrał Rod Stewart goszcząc z występami w Gdańsku. To dla nas dodatkowa satysfakcja.
Menedżerowie restauracji są zgodni co do roli stron WWW. To głównie sposób na promocję lokalu. Różnice zdań dotyczą raczej tego, jakich środków promocji używać i na co kłaść akcent. Witryna restauracji powinna oddawać jej klimat i charakter.
– Na naszej stronie zamieszczonych jest wiele zdjęć, które odzwierciedlają panującą w Officynie atmosferę. Ważne jest także, by konstrukcja witryny zaciekawiła potencjalnych gości – tłumaczy Izabella Kriegelewicz Dziuba.
Menedżer restauracji Atrio, Robert Goluba uważa z kolei, że dobra strona powinna charakteryzować się przede wszystkim przejrzystością:
– Nie możemy zaatakować czytającego milionem informacji, że mamy happy hour... że nowe menu, że super wina... Internauta sam wybiera informacje, które chce uzyskać, ale musi wiedzieć, gdzie one są. To daje mu pewien komfort. Od razu pojawia się myśl, że może w restauracji jest równie komfortowo.
Warto istnieć w internecie
Anna Dębska, właściciel serwisu GdzieZjesc.info:
Liczba restauracji, które swoim klientom, dają możliwość zapoznania się ze swoją propozycją kulinarną na łamach stron WWW jest wciąż stanowczo zbyt mała. Często tego typu promocję właściciele lokalu zostawiają na sam koniec, jako najmniej istotną i potrzebną, zapominając, że internet staje się podstawowym źródłem poszukiwań wszelkich informacji, także tych związanych z wyborem miejsc, do których chcemy się wybrać. Zdarza mi się rozmawiać z właścicielami, którzy dopiero po pewnym czasie przyznają, że ta inwestycja nie tylko im się zwróciła, ale okazała się bardzo skuteczną promocją lokalu. Utworzenie strony-wizytówki to minimum, ale to nie wszystko. Samo menu i kontakt z mapką dojazdu do lokalu dziś już nie wystarczają. Aktualizacja danych i informowanie na bieżąco o tym, co dzieje się w restauracji jest bardzo ważnym czynnikiem powodującym, że stali goście mogą zawsze dowiedzieć się, co zmienia się w ich ulubionym lokalu, a nowi – jaka promocja na nich dziś czeka. Klienci mogą otrzymywać na bieżąco wszelkie informacje – dlatego też warto zainwestować w system do przygotowywania biuletynów, którymi będzie zarządzał menedżer lokalu. Często restauracje inwestują też w system rezerwacyjny – jest to wygodne dla klientów, jednak należy pamiętać, by menedżer lokalu odbierał e-maile na bieżąco. Warto znaleźć też miejsce na referencje na stronie internetowej – internauci nie zawsze wypowiadają się w złym świetle na temat tego, co spotkało ich podczas wizyty w restauracji, ale chętnie dzielą się również pozytywnymi spostrzeżeniami. Taki dział podnosi prestiż lokalu i zwiększa zainteresowanie potencjalnych gości.
Tekst: Tomasz Hrynkiewicz
Fot. Archiwum
z